Category Archives: reportaz slubny

Dużo się działo tego dnia….
Przygotowania, ślub cywilny, przygotowania do ślubu kościelnego, czyli szybka zmiana kreacji i rzutem na taśmę… ślub kościelny.
Następnie przyjęcie weselne, a wieczorem klubowo wśród przyjaciół.
Sesja w Paryżu – od niej rozpoczynamy materiał zdjęciowy.
Tutaj sentyment się załącza 😉 Ola z Michałem – podróż poślubna, natomiast my (czyli moja żonka i ja) podróż na 10 rocznicę ślubu ;)))
Bez obaw, nas na zdjęciach nie ma 😉
Dużo można pisać o Paryżu, ale to nie przewodnik. Powiem tylko tyle, że było ślicznie 😉
Zapraszam.

View full post »

Była zapowiedz, więc czas na większą porcję fotografii 😉
Reportaż z przygotowań oraz uroczystości w Urzędzie Stanu Cywilnego

Na dokładkę sesja, na którą wybraliśmy się w okolice Bolesławca, gdzie znajduje się niesmowity kościół Ewangelicki.
Wejścia do wnętrza zostały skrzętnie zamurowane, jednak otwór wybity w jednej ze ścian pozwolił nam po drobnej gimnastyce na odkrycie tajemnic miejsca.
Co tu dużo pisać – zobaczcie sami, miejsce pięknie magiczne.


View full post »

To była podróż 😉
Razem z Asią i Łukaszem wybraliśmy się do Mediolanu, ale żeby nie było tak prosto i szybko, pojechaliśmy samochodem. 14 godzin w aucie powoduje lekkie opadanie powiek i odciski na 4 literach ;)))
Ale widoki…. niezapomniane, więc jak tylko wstało słońce (startowaliśmy ok. 03.00) oczy na zapałki. Winnice ciągnące się od Austrii po okolice Mediolanu – trudno opisać, ale zdecydowanie warto spróbować takiej podróży.
Pierwszy dzień w Mediolanie to zwyczajowo tułaczka po mieście i rekonesans. Poszukiwanie ciekawych zaułków pod ujęcia dnia następnego. Miasto jakby wymarło…hmmm…. no tak 15.08 to początek urlopowej sielanki większości Włochów 😉 Zatem mieliśmy względny spokój i ciszę ;)))
Miejscówki wstępnie ogarnięte, czas na nocne piwko (nie przypuszczałem że Włosi mają tyle różnorodnych gatunków tego złotego trunku) i powrót do hotelu.
Poranek niecierpliwy, więc z Asią zrobiliśmy jeszcze dodatkową rundę po mieście, tymczasem Łukasz zbierał siły na popołudniową sesję.
…popołudnie nastało, więc czas się stroić i robić zamieszanie na ulicach 😉
Było gorąco… hmmm…. to w sumie mało powiedziane, koszulka wprasowana na stałe w skórę 😉 a Łukasz twardo w marynarce 😉
Para młoda zaczepiana na każdym kroku – życzenia od przchodniów stają się standardem.
Odwiedzamy kilka najciekawszych miejsc, zatrzymujemy się przy knajpce by trochę odpocząć i przy okazji zrobić coś zdjęciowego. Nagle wyskakuje kelner z zimniutkim szampanem….. cóż za radość na twarzach Asi i Łukasza…. nic lepszego nie mogło ich w tej chwili spotkać 😉
Później trochę ochłody i szaleństwa w lodziarni, mała przejażdżka na rowerze i czas na Naviglio – dzielnicę knajpek i artystów, zupełnie różne miejsce w ciągu dnia i wieczorem.
Wieczór już nastał lecz upał nie odpuszcza, kończymy zdjęcia w wąskich uliczkach, czas na zasłużoną pizzę ;)) i ostatnie zdjęcia na przeogromnym dworcu Stazione Centrale.
Kolejnego dnia powrót do Polski i krótki pobyt zdjęciowy w jednej z górskich winnic.

Aż żal wracać….


View full post »